środa, 6 stycznia 2016

Udana remontada Bilbao na San Mames, Athletic - Villarreal 3:2

Dwa oblicza Submarino obejrzeć mogli dzisiaj sympatycy tej ekipy. W pierwszej połowie podopieczni Marcelino, w mocno rezerwowym składzie z Bakambu, Bruno Soriano czy Denisem Suarezem na ławce rezerwowych, zaprezentowali świetny futbol i prowadzili po 45 minutach 0-2 po golach Leo Baptistao i Samuela Garcii.

Druga odsłona gry pokazała, jak ciężki pod względem fizycznym był ostatni tydzień dla Villarrealu. Inicjatywę przejęli gospodarze, którzy ku uciesze swoich fanów zaczęli odrabiać straty. Najpierw kontaktowego gola dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy zdobył Inaki Williams, a wyrównał nieoceniony Aritz Aduriz, który mecz zaczął na ławce rezerwowych. Piłkarze z Kraju Basków poczuli się pewnie i swoją wyższość okazali w 82. minucie po bramce Aymerika Laporte. Mecz zakończył się wynikiem 3-2, choć gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej, bo w samej końcówce grali w przewadze po wyrzuceniu z boiska Mario Gaspara.

Wynik 3-2 w pierwszym meczu nie jest katastrofą. Marcelino osiągnął to, na co liczył - rezultat, który być może nie jest idealny, ale kwestię awansu pozostawia otwartą. Na Madrigal wystarczy w końcu wygrać choćby 1-0, by awansować do ćwierćfinału Copa del Rey.

Athletic 3 - 2 Villarreal

Athletic: Iago Herrerín; De Marcos, Etxeita, Laporte, Lekue (Balenciaga, 86’); Beñat, Iturraspe (San José, 80’), Susaeta, Raúl García, Muniain (Aduriz, 54’); i Williams.

Villarreal CF: Barbosa, Eric Bailly, Víctor Ruiz, Adrián Marín, Rukavina; Nahuel (Mario, 73’), Pina, Rodri (Bruno, 80’), Samu Castillejo; Samu García i Leo Baptistao (Bakambu, 65’).

Gole: 0-1, min. 15: Leo Baptistao. 0-2, min. 37: Samu García. 1-2, min. 53: Williams. 2-2, min. 67: Aduriz. 3-2, min. 81: Laporte.

Arbiter: Carlos Clos Gómez

villarrealcf.es

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz